Beauty & the Beast (2012)

Za górami, za lasami, żył sobie książę. Przystojny władca był egoistą i zarozumialcem, który oceniał wszystko przez pryzmat zewnętrznego piękna. Pewnego razu do zamku księcia zapukała starsza, przygarbiona kobieta. Poprosiła władcę o schronienie, ponieważ na zewnątrz szalała straszliwa burza. Młodzieniec widząc jej zmarszczki i zniedołężniałe ruchy, rozkazał wypędzić ją ze swoich włości. I wtedy… staruszka zamieniła się w piękną czarodziejkę, która w odwecie zmieniła go w straszliwą bestię. Klątwa mogła zostać złamać jedynie wtedy, kiedy książę przestanie być egoistą i będzie w stanie kogoś prawdziwe pokochać Z WZAJEMNOŚCIĄ…

Tyle z ponadczasowej klasyki.  „Piękna i Bestia ” to jeden z najbardziej eksploatowanych tytułów w światowej kinematografii. Począwszy od całej serii filmów Disneya, poprzez seriale na granicy baśni i horroru, aż na uwspółcześnionych wersjach skończywszy. W całym tym rozgardiaszu są pozycje warte uwagi i te, które należałoby omijać szerokim łukiem.

Jak w związku z tym wypada pilot nowego serialu stacji CW, która ma w swoim dorobku takie tytuły jak: „90210” (współczesna wersja), „Plotkara” i „Pamiętniki Wampirów”?

Najpierw krótkie synopsis.

Catherine Chandler (Kristin Kreuk) jest mądrą i piękną panią detektyw z wydziału zabójstw. 10 lat wcześniej na oczach nastoletniej Cat dwóch uzbrojonych napastników zabiło jej matkę. Chcieli „pozbyć się” również córki, lecz ktoś lub coś ją uratowało. Dojrzała Catherine została silną policjantką. Podczas śledztwa w sprawie morderstwa, Catherine odkrywa tożsamość swojego wybawiciela sprzed lat. To lekarz o nazwisku Vincent Keller (Jay Ryan). Mężczyzna ukrywał się przez ostatnie 10 lat, strzegąc swojego sekretu: gdy jest zły, zamienia się w przerażającą bestię, nie panując w pełni nad swoją siłą i wyostrzonymi zmysłami.

Zacznijmy od tego, co skusiło mnie do obejrzena pilotowego odcinka tego serialu. Po pierwsze – Kristin Kreuk. Znana szerokiej publiczności z serialu „Tajemnice Smallville” aktorka o delikatnie orientalnej urodzie. I tyle… w  temacie. Oprócz urody – która może być dla niektórych wręcz hipnotyzująca – Kristin nie reprezentuje wybitnego poziomu aktorskiego. Oczywiście… nie o to chodzi w serialach dla młodzieży (bo taki target tutaj widzę). Ale kwestie wypowiadane przezeń różnią się jedynie załączonymi doń grymasami – „smutny piesek”, „poważny pisek”, „bojowy… „itd. Trochę szkoda, bo hasło serialu „How brave is your love?” [Jak odważna jest twoja milość?] bezsprzecznie do uczuć się odnosi i główna bohaterka (nawet jako jedyna) powinna być wzorcową realizacją powyższego hasła.

Po drugie – historia Pięknej i Bestii. Klasyczna baśń miała w sobie nie tylko wątek miłosny, nie tylko wątek sensacyjny, ale także… a może przede wszystkim  – wymiar edukacyjny. W przypadku tego serialu gdzieś on wyparował. Doktor Vincent jest niesłusznie (przynajmniej tak wynika z wydarzeń pierwszego odcinka) skrzywdzony, a zatem jego resocjalizacja nie będzie głównym tematem zainteresowań. W takim razie co? Twórcy idą po linii najmniejszego oporu – trzeba znaleźć tych, którzy zabili matkę bohaterki i tych, którzy zrobili „AŁA” bohaterowi. Okazuje się bowiem, że losy i jej, i jego są w jakiś sposób powiązane, a za wszystkim stoją prawdopodobnie tajne organizacje państwowe (lub ich pojedynczy członkowie).

Brzmi znajomo? Oczywiście! Próbę uwolnienia się od systemu oglądaliśmy już w „Skazanym na śmierć”. Świat rzeczywisty połączony z istotami nadprzyrodzonymi możemy oglądać w serialu „Grimm”. Facet, który po uderzeniu adrenaliny zamienia się w niemalże bezmózgiego osiłka to „Hulk”. A sprawy kryminalne znajdziemy w seriach spod znaku „CSI” czy w „Dexterze”.

Co zatem sprawia, że ten serial jest wyjątkowy? NIC! Inspiracja baśnią jest naciągana. No bo po cóż sięgać, po taką historię, skoro „wyrzuca się” z niej to co dla twórcy było jej źródłem (nauka empatii). No to może wątek kryminalny jest wart uwagi? Oczywiście, że… nie. Wszystko jest nazbyt sterylne, chciałoby się rzec – plastikowe.  A miłość? No cóż… kiedy kobiecie miękną  nogi no widok mężczyzny, który co prawda uratował ją dwa razy, ale którego zupełnie nie zna… To ja już nie mam pytań.

I żeby tego było mało, po raz kolejny mamy historię z 11-tym września w tle. Ja rozumiem, że to olbrzymia tragedia. Pamiętam jak dziś ten dzień, w którym dwa samoloty wleciały w dwie wieże World Trade Center. Ale czy byle pretekst jest dobry, żeby odwoływać się do tak tragicznych wydarzeń, z którymi wielu nie może sobie jeszcze poradzić?

I ostatnia sprawa – target. Serial z pewnością ma trafić do niewymagającej młodzieży. Dorośli będą zapewne sfrustrowani ilością ckliwych, górnolotnych tekstów i sztucznie (na siłę) wykreowanego świata. W związku z tym, która płeć chętniej obejrzy serial? Trudno powiedzieć. Chłopaszkom spodobają się sceny walki (i może doczekają się kiedyś Kristin w bieliźnie), a dziewczynkom naciągany wątek miłosny. I o ile dziewczęta przetrwają jakoś krótkie bijatyki, o tyle dla chłopaków rozmowy dot. samopoczucia mogą być murem nie do sforsowania.

Do tej pory zadaję sobie jedno i to samo pytanie… Co w tym wszystkim robiła piosenka zespołu Florence and the Machine? Żenua…

Oficjalna zajawka:

Czas trwania: 45min./odcinek

Gatunek: dramat, kryminał

Premiera na świecie: 2012

Produkcja: USA

Reżyseria: Gary Fleder

Scenariusz: Sherri Cooper, Jennifer Levin

Moja ocena: 4/10 (chyba jestem za dobry ;P)

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s